Vintage

Chciałabym przedstawić Państwu albumy, w które oprawiamy Nasze zdjęcia. Wykonuje je mój brat własnoręcznie w małej introligatorni. A to kilka słów od niego :

Stephen King napisał kiedyś tak: „To przychodzi nagle. Widzisz coś po raz pierwszy i od razu wiesz, że znalazłeś swoje ZAINTERESOWANIE. Jakby ktoś przekręcił klucz w zamku. Albo po raz pierwszy zakochał się.”
I tak parę lat temu odnalazłem moją pasje – introligatorstwo. Albumy, które Państwu przedstawiam w poniższej galerii, tworzę sam w domu . Do ich wykonania wykorzystuję papier bezkwasowy, co zapewnia ich długoletnią trwałość. Każde kartki postarzam ręcznie i rozwieszam w kuchni do wyschnięcia :)(a jak się mój kot nimi zainteresuje to efekt postarzenia będzie nader przekonywujący:)) Po kilku godzinach są one gotowe do zszycia. Do tego wykorzystuje ręcznie wykonana przez mojego ojca (który tez jest pasjonatem sztuki manualnej) szywnicę. Następnie nadaję książce kształt i wszywam stylizowane kapitałki. W zależności od wymagań klienta albumy oprawiam płótnem lnianym, dekoracyjnym papierem lub skórą naturalną. Wykończenie albumu pozostawiam wyobraźni mojej i klienta. Najtrudniejsze i najpiękniejsze jednocześnie jest wykonywanie złoceń na grzbiecie albumu. Do tego używam również ręcznie wykonanych stęmpli. Dlatego też efekt końcowy jest niczym innym jak “dopieszczaniem” mojego dzieła. A to wszystko składa się na jeden wniosek – albumy firmy “Let it Be” są jedyne w swoim rodzaju.
Jakub Szawara

I would like to introduce to you the exceptional hand bound Albums, in which we frame our pictures. Made by my brother single handed using hand crafted tools.

In his own words …

And so a few years ago I found my passion – bookbinding. Albums that are shown in the gallery below, I make myself at home. To make them I use acid-free paper, which ensures their long-term durability. Each card antiqued by hand and hung to dry in the kitchen 🙂 After a few hours they are ready for stapling, using a handmade binder constructed by my father. Then I give the book a stylized shape with sewn headbands. Depending on customer requirements, our albums can be finished in linen cloth, decorative paper or natural leather. The final binding can be the imagination of our clients or one of our designs. The most difficult and the most beautiful task at the same time is performing the gilding on the back of the album. For this I use the hand crafted brass stamps and is the the fine tuning at the end of my labour. And it all adds up to one conclusion – all the albums of “Let it Be” are one of a kind.

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

Anti-Spam Quiz:

W i t a m y
W e l c o m e
A r c h i v e
L i k e   U s